Słysząc powięź, jedna osoba kojarzy strukturę łączącą całe ciało, druga kilka taśm ułożonych wzdłuż konkretnych obszarów ciała niczym paski, a trzecia ogrom receptorów. 
Czy któraś z tych osób jest w błędzie? Nie – tutaj nie ma miejsca na rozdzielność.
Przez pryzmat treningu i terapii ruchem – powięź będzie odgrywała znaczącą rolę jako nośnik energii kinetycznej. Dodatkowo łącząc odległe rejony ciała ma ona wspomagać mięśnie w płynnym i ekonomicznym wykonywaniu ruchu. Dzieje się tak dzięki możliwości akumulowania, transferu i ekspresji sił. Działanie konkretnych łańcuchów mięśniowo-powięziowych będzie oczywiście zależne od wzorców ruchowych, jakie wykonujemy. Oznacza to, że łańcuchy mięśniowo powięziowe nie u każdego będą przebiegały tak samo. Oczywiście klasyczne taśmy powięziowe ukazujące pewne konkretne połączenia mogą mieć swoje zastosowanie w codziennych czynnościach. Jednak w momencie,  kiedy przejdziemy do bardziej specyficznego ruchu jak np. w sporcie, ciało potrzebuje często transferować siły innymi „szlakami”. Bardzo ważn   ym elementem w akumulowaniu i transferze sił będą oczywiście także ścięgna. 
Dla przykładu –  jeśli mamy problem z barkiem, w testach funkcjonalnym widać, że przy ruchu tego stawu ciało poszukuje kompensacji w obrębie tułowia i biodra, a z historii klienta wiemy, że w przeszłości pojawił się uraz w obrębie pachwiny, to możliwe, że ma to jakieś powiązanie. Zwłaszcza, gdy dolegliwości pojawiły się przez obciążanie stawu ramiennego, we wzorcu, który wymaga odpowiedniej pracy stawu biodrowego. 
W ujęciu terapeutycznym połączenia powięziowe w całym ciele tworzą jego integralność i dają możliwość pracy z określonym problemem przez obszar od niego oddalony – (jeśli jest taka potrzeba). Co istotne, nie dotyczy to tylko pracy manualnej, ale również ruchu i ćwiczeń. Dlatego połączenia powięziowe, które wspierają prace mięśni można wykorzystać do terapii ruchem. 
Powyższą hipotezę możemy dopracować różnymi formami głębszej diagnostyki. Pomocne w tym przypadku mogą być kinezjologiczne testy reaktywności mięśniowej, bądź po prostu bodziec ruchowy na staw biodrowy uszkodzonej okolicy. Tym bodźcem może być napięcie izometryczne, wywołanie skurczu ekscentrycznego w ruchu globalnym, mobilizacje przez „otwieranie” tej okolicy w płynnych ruchu itd.  Po takim „bodźcu” możemy sprawdzić, czy coś się zmieni w pracy stawu ramiennego.
Jeśli tak  możemy zacząć od budowania tolerancji na obciążenia w tym łańcuchu idącym od stawu biodrowego, aż po obręcz barkową.
Musimy pamiętać, że poza mechanicznymi zależnościami opisanymi powyżej, powięź to dla nas struktura pełna receptorów. Informuje ona ośrodkowy układ nerwowy o stanie położenia ciała, jego naprężeń itd. 
Przez pryzmat tej wiedzy stosujmy więc ćwiczenia, które będą miały na celu poprawić i zbudować tolerancje na bodźce napływające z tej struktury w trakcie ruchu.