Hipokrates twierdził, że wszystkie choroby zaczynaja się w jelitach i ja się z nim zgadzam. Ostatnie 10 lat to wielkie bum na zainteresowanie mikrobiota jelitową i jej wpływ na funkcjonowanie naszego układu nerwowego, zwłaszcza mózgu. Wielu badaczy odnajduje w tym połączeniu remedium na choroby cywilizacyjne z jakimi musimy się zderzyć w XIX wieku. Komunikacja między jelitami, a mózgiem ma dwukierunkowych charakter, a zaangażowane są w nią czynniki neuronalne, endokrynne oraz immunologiczne.

Ale od początku, twoje jelita komunikują się z mózgiem na 3 sposoby: 

  • poprzez nerw błędny, który jest X nerwem czaszkowym i unerwia nasze narządy wewnętrzne. Odchodząc od tematu popatrz jak mądry jest nasz organizm – narządy wewnętrzne, które utrzymują nasz przy życiu, są niezbędne żeby przeżyć unerwiane są z jedno z najwyższych poziomów układu nerwowego. Dlatego dysfunkcję i choroby narządów wewnętrznych, jak płuca, jelita, serce tak mocno oddziałują na całe nasze ciało i samopoczucie. Co ciekawe oś mózgowo-jelitowa jest zespołem neuronów, W KTÓREJ SKŁAD wchodzi nerw błędny oraz włókna zazwojowe Auerbach’a i Meissner’a, które łączą CUN człowieka z przewodem pokarmowym oraz jego gruczołami dodatkowymi (trzustką, wątroba)
  • Poprzez układ immunologiczny, a raczej nie radzenie sobie z patogenami w naszym organizmie. Układ pokarmowy nazywany jest środowiskiem zewnętrznym w naszym ciele, to tam patogeny maja najwięcej możliwości, żeby dostać się do naszego organizmu. Mirobiom może również produkować cząsteczki zapalne, zwłaszcza gdy trafimy na niezrównoważone bakterie! Wydzielone czynniki zapalne powodują zapalenie w naszym całym ciele, również w układzie nerwowym
  • Poprzez układ krwionośny – mikrobom jelitowy i obecne w nim bakterie biorą udział w tworzeniu i metabolizowaniu neuroprzekaźników, takich jak serotonina czy hormonów jak estrogeny. Dzięki połączeniom naczyniowym, które obejmuje całe nasze ciało neuroprzekaźniki docierają do każdej komórki, również nerwowych (to jaki neuroprzekaźnik zadziała na daną komórkę uzależnione jest od receptorów jakie znajdują się na danej komórce – pamiętaj!)

Ale czy stan naszych jelit i mikrobiomu może płynąć na to jak kontroluje emocje? Wyniki badań naukowych sugerują, że tak! Naukowcy uważają, że zespół mikroorganizmów zamieszkujących nasz układ pokarmowy wydziela szereg substancji, takich jak neuroaktywnych i immunokompetentnych przez co kształtuje właściwa strukturę oraz funkcje obszarów mózgowia zaangażowanych w kontrolę emocji, aktywności ruchową oraz zdolności poznawcze. 

W badaniu wykazano, że mikrobiota jelitowa zaangażowana jest w procesy mielinizacji neuronów kory przedczołowej (to ta cześć analizująca mózgu) oraz współuczestniczy w kształtowaniu struktur ciała migdałowatego (emocje) i hipokampu (pamięć). 

A co gdy nasza dieta szwankuje? Udowodniono, że endotoksyny (wytwarzane wewnątrz naszego organizmu) uwalniane przez drobnoustroje patogenne mogą wpływać na nastrój oraz zdolności poznawcze. Jak? Na drodze pośredniej związanej z aktywacją układu odpornościowego lub bezpośredniej związanej z receptorami Toll-podobnymi zlokalizowanych na powierzchni komórek glejowych. 

Dobra skoro już wiesz, że wszystko to się łączy, to co dziś na kolacje?;)

Badanko: 

  1. “Gut microbiota and its potential contribution to human emotional disorders” 2017; Karolina Skonieczna-Żydecka; Igor Łoniewski, Wojciech Marlicz, Beata Karakiewicz